czwartek, 31 stycznia 2013

Pewnie część z Was też tak miała, ma albo mieć będzie, że już we wczesnej ciąży bardzo szybko biło Wam serce. U mnie na samym początku wiązało się to z tym, że zbyt dużo chciałam zrobić, a poczułam, że już nie mogę.

Dzisiaj maleństwo jest spokojne, chociaż trochę się wierci, czasami kopnie. W nocy bardzo szalała, aż się przebudziłam kilka razy. Dlatego sama jestem trochę śpiąca.

Trochę już napisałam na temat piersi, ale w I trymestrze, a to przecież nie był koniec zmian. No to teraz czas na ciąg dalszy...

środa, 30 stycznia 2013

20 tc przywitał mnie lekkim przeziębieniem. Zaczęło się niepozornie. Jednego wieczoru byłam osłabiona i miałam lekkie zawroty głowy, które nasiliły się w nocy.

Pierwsze ruchy poczułam pod koniec 17 tc. To był niesamowity moment. Pamiętam, jak nie mogłam się nadziwić, że ktoś od środka wypycha mi brzuszek. Tego dnia liczyliśmy na więcej emocji, ale maleństwo doszło do wniosku, że wystarczy ;)

wtorek, 29 stycznia 2013

Dzisiaj jest 33 TC, DZ. 2, a ja oficjalnie mogę ogłosić, że zaczęły puchnąć mi nogi.

Dzisiaj chciałabym zacząć przybliżać Wam mój II trymestr ciąży, a nóż ktoś znajdzie tam coś dla siebie. To były bardzo pozytywne miesiące, bo poczułam, że wracam do dawnej formy. Miałam wrażenie, że mogę góry przenosić!

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Nasza maleńka specjalizuje się w kopaniu mnie po pęcherzu. Lubi też kołysać całym brzuszkiem.

niedziela, 27 stycznia 2013

W 12 tc postanowiliśmy, że pojedziemy na USG zobaczyć naszą kruszynkę.

Tego dnia było bardzo gorąco, a ja ledwo doczłapałam się do przychodni.

 
1 , 2 , 3