poniedziałek, 29 września 2014

Nie miałam czasu napisać, ale 27.09 minęło Martusi 1,5 roku. :) Z tej okazji zorganizowaliśmy trzyosobową imprezę. :D Czas tak szybko mija, dosłownie ucieka przez palce.



poniedziałek, 22 września 2014

Zrobiło się jesiennie...

piątek, 19 września 2014

Żenująca wypowiedź, kompromitująca.

A może to próba ratowania wizerunku po zaaprobowaniu wniosku PiS o zdjęcie z obrad Sejmu czytania projektu ustawy – zwanej Konwencją –   o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej? Nagle, po krytyce mediów (i nie tylko) dotyczącej właśnie tej sprawy, Pani Premier stała się kobietą.

Czy to tak ciężko zrozumieć polskiemu establishmentowi, że nie dbając o granice Ukrainy, nie dbamy o swoje? 


Cały tekst wypowiedzi znajdziecie TUTAJ.

Wczoraj znalazłam artykuł z Panią prof. Cichosz o margarynie i o tym, jak bardzo szkodzi. Tekst jest ogólnie o tłuszczach w naszym odżywianiu i o tym, jak wiele lat poświęciła na ich badanie. Akurat to było dla mnie ważne, bo świadczy o jej wiarygodności. 

Sama nie jadam margaryny, bo mi po prostu nie smakuje, jest obrzydliwa. Czasami jednak dorzucam do wypieków margarynę w kostce, bo mi szkoda masła, ale na pewno po przeczytaniu tego tekstu już więcej tego nie zrobię.

Do tej pory intuicyjnie smażyłam na oliwie z oliwek. Wiem, wiem, podczas wysokiej temperatury traci dużo swoich cennych właściwości, ale jeśli już smażyć to lepiej robić to na oliwie z oliwek, niż na oleju roślinnym, czego potwierdzenie też znalazłam w tym wywiadzie. 

Cały wywiad znajdziecie TUTAJ.

czwartek, 18 września 2014

Dziewczyny, wiele już tutaj napisałam o ćwiczeniach z Ewą - wszystkie moje teksty znajdziecie w zakładce "dieta i ciało". Nie będę się dzisiaj rozpisywać, bo Marta rozrabia, więc sami rozumiecie, że nie mam za dużo czasu. :D

Podsumowując moje 9 miesięcy pracy:

-9.20 kg,

-20 cm w brzuchu poniżej pępka,

-10cm w biodrach,

-8cm w udzie,

-5cm w bicepsie.

Skalpel zrobiłam do tej pory 195 razy, a turbo wyzwanie 39.  

A tak z mężem i Martusią uczciliśmy nasz wspólny wieczór. Pierniczki z miodem, ale za to bez cukru i cukru pudru - wiem, marne pocieszenie, ale za to jakie smaczne. ;)




 

 

środa, 17 września 2014

Od jakiegoś czasu piję letnią (przegotowaną) wodę z cytryną około 40 minut przed śniadaniem. Woda z cytryną oczyszcza nasz organizm, wzmacnia i ogólnie jest rewelacyjna pod każdym względem. No może ma jeden minus. Nie należy myć zębów przynajmniej przez godzinę po wypiciu takiego napoju, bo kwasy zmiękczają szkliwo i szorowanie może bardzo zęby osłabić!

Na zdrowie! :)

wc

środa, 10 września 2014

Tym, którzy doszkalają się w zdrowym odżywianiu, chciałabym podrzucić świetny tekst na temat węglowodanów, białek i tłuszczy. Myślę, że szata graficzna jest mało czytelna, więc może to Was trochę odstraszyć, ale nie zrażajcie się, bo tekst jest rewelacyjny. Znajdziecie go TUTAJ.

wtorek, 09 września 2014
poniedziałek, 08 września 2014

Tak teraz wygląda nasza Duma, nasze Szczęście kochane. :)

wtorek, 02 września 2014

Część z Was pomyśli "no zwariowała", ale powiem Wam, że mój mąż sam kiedyś powiedział, że "może to trochę za wcześnie". Jak widzicie bardzo się tym nie przejęłam. Dzisiaj razem cieszymy się z jej ogromnych postępów. ;)

W połowie czerwca kupiłam Martusi tablicę dwustronną i literki magnetyczne. Martusia miała wtedy skończone 14,5 miesiąca.


Literki zadomowiły się na naszej lodówce a Martusia od samego początku zaczęła się nimi bawić i przenosić z lodówki na tablicę. Zaczęła przynosić nam literki, a my uczyliśmy ją je wymawiać. Do tej pory tak robimy. Myślę, że zna już spokojnie połowę alfabetu. Sama teraz podchodzi, pokazuje literkę i chwali się, że wie, jak się ona nazywa. Ma z tego ogromną frajdę! :)  

Jestem z niej bardzo dumna. Wiecie, ona ma skończone 17 miesięcy i  sama wczoraj przeliterowała słowo "Gucio", które pokazałam jej na książce. Śmieszne jest to, że nie potrafi jeszcze dobrze wymówić tego słowa, bo mówi "Gogo", zamiast Gucio, ale potrafi je przeliterować!

Kasiu, jeszcze raz dziękuję za książeczki!

Myślę, że na naukę nigdy nie jest zbyt wcześnie, tym bardziej jeśli jest w formie zabawy.